:: Dalej kopę się z koniem...
Artykuł dodany przez: witold k (2007-11-12 09:08:25)

<p>Załączam treść swojego sprzeciwu do kolejnej próby pozyskania przez TBS środków od lokatora pod płaszczykiem Aneksu do Umowy najmu. Proszę o podejmowanie dyskusji na <a href="http://trybunalscy.pl/forum.php?page=&cmd=show&id=95&category=7" style="color: rgb(255, 0, 0);">Forum</a> </p><p>Przyznajemy, że jesteśmy najemcami lokalu mieszkalnego położonego w Piotrkowie Trybunalskim przy ulicy Wysokiej 14 m. 4, którego właścicielem jest strona powodowa.Zaprzeczamy wysokości obciążenia nas kwotą z tytułu zużycia wody &#8211; podana kwota w rachunku wynika z przyjęcia za podstawę obliczenia wskazań wodomierza głównego dla całego budynku, a nie wodomierza znajdującego się w naszym lokalu. Pogląd, iż lokatorzy są obowiązani do uiszczenia nadpłat, bo to zgodne z prawem, aczkolwiek niekoniecznie sprawiedliwe nie ma żadnego uzasadnienia prawnego. Podobnie jak przy wszelkich innych towarach, usługach i świadczeniach, każdy jest obowiązany do zapłaty wyłącznie za to, co kupił czy zużył, a nie za to, co kupił czy zużył, kto inny, lub, co zostało zmarnotrawione na skutek nieprawidłowej gospodarki podmiotu dostarczającego (lub pośrednika) dany towar czy usługę. Umowa o dostawę wody jest umową wzajemną, a zatem obie strony zobowiązują się w taki sposób, że świadczenie jednej z nich ma być odpowiednikiem świadczenia drugiej. </p><p>Jasno to wynika z art. 487 &amp;2 Kodeksu cywilnego. To do zakładu dostarczającego wodę należy zorganizowanie poboru opłat w taki sposób, żeby zachowanie wspomnianej ekwiwalentności było zapewnione, co polega głównie na zamontowaniu w lokalach zalegalizowanych liczników pomiaru zużycia. Lokator nie może być uznany za dłużnika w rozumieniu art. 471 kodeksu cywilnego, o ile nie uiszcza nadpłaty nie wynikającej ze wskazań &#8220;swojego&quot; licznika, ponieważ nie wyrządził zakładowi żadnej szkody. </p><p>Nic tu nie zmienia fakt członkostwa lokatora we wspólnocie. Opłaty za ciepło i wodę to należności ściśle związane z lokalem członka wspólnoty. Każdy z nich opłaca je indywidualnie za ilość, którą sam realnie zużył. Dodatkowo lokatorzy we wspólnocie ponoszą koszty utrzymania nieruchomości wspólnej. Z art. 14 ustawy z 24 czerwca 1994r. O własności lokali (Dz. U z 2000 r &amp; 80, poz. 903 ze zm.) wynika, że są to m. in. wydatki na remonty i bieżącą konserwację oraz inne wydatki, m. in. na wodę, ale tylko wtedy, gdy zużyto ją dla potrzeb nieruchomości wspólnej. Do zużycia jej dla tych potrzeb obciąża podmiot, który wywodzi z tego skutki prawne (art. 6 KC), tj. żądającego dodatkowych opłat administratora budynku lub dostawcy wody. Nie wystarcza tu powołanie się na wskazanie licznika zbiorczego, skoro nie można wykazać, kiedy, w jaki sposób, na jakie cele i konkretnie, przez kogo &#8220;nadprogramowa&quot; woda została wykorzystana. Równie dobrze zużycie, o ile wystąpiło, mogło wynikać z wad instalacji, niesprawności urządzeń, kradzieży, (za którą odpowiedzialność ponosi wyłącznie złodziej i nikt inny) czy jeszcze innych, niesklasyfikowanych przyczyn. </p><p>Zmuszanie nas do płacenia za wodę, której nie zużyliśmy jest naruszeniem praw konsumenta, co jest także rażącym naruszeniem zasad współżycia społecznego i własną interpretacją przez TBS sp .z o.o. prawa materialnego. </p><p>Aneks, o którym mowa (zasadność funkcjonowania jest obiektem analiz stosownych gremiów) - i nieprzestrzeganie (przez TBS) jego warunków było powodem oddalenia finansowych roszczeń (Sygn akt. VIII Nc 774/07) dalej nie jest przestrzegany i z tego powodu ponownie wnosimy o oddalenie Pozwu nr Sygn. Akt VIII Nc 1338/07 TPS. Uzasadnienie. Nie my (a powinniśmy) lokatorzy i konsumenci otrzymaliśmy wyczerpującą informację na temat różnicy w rozliczeniu wody, jeno Sąd... po miesiącach. Tu uwaga. &#8222;Przyfastrygowuje&#8221; się dokumentację pod potrzeby wskazane przez Sąd. Do tej pory tego nie było. To postęp, choć cienki. Pozbawieni byliśmy możliwości pełnego przeanalizowania zasadności roszczeń, więc nie wpłaciliśmy określonych kwot. Przypominam w tym miejscu, że dopiero nie uznanie przez Sąd roszczeń (VIII nc 774/07) spowodowało, że TBS pilniej przyłożył się do formy zarabiania na Aneksie. Przez wszystkie poprzednie lata 2002-2005 lokatorzy byli wzywani do zapłaty świadczeń bez jakiejkolwiek formy wyjaśniania. Używano form represji. Obecnie przedstawiono, Sądowi nie kupującemu, wydruk dzielący koszty na lokatorów. Pytam czego. Która to woda ciepła, która zimna - różnica w cenie spora. Ile tej wody zużyła sprzątaczka, która 2 razy w roku myje klatkę, ile na podlewanie przed blokiem w upał trawników, ile do kaloryferów na jesień. Bo oczywistym jest, że nie kupujący wodę ma płacić za wodę zmarnotrawioną, wyciekającą poprzez zły stan instalacji, kradzioną... </p><p>Chcę wskazać, że Sąd poprzez nie uznanie roszczeń w wymowny sposób wpłynął na analizowanie zaistniałego problemu zadłużeń w Gminie Piotrków Tryb. Sąd jednym ruchem więcej osiągnął niż np. ja kilku letnimi formami, prośbami o przejrzenie problemu pod względem prawa lokalnego jak i ponownej nowelizacji prawa z 2001 roku o powszechnym zaopatrzeniu bokowisk w wodę. Dziękuję. </p><p>Uprzejmie informuję, że w dalszym ciągu czynię starania o nowelizację wspomnianej ustawy. Z mojej inicjatywy Prezydent miasta powołał Zespół którego celem jest wypracowanie wniosków z tej materii &#8211; problemów z wodą. Zarządzenie nr 311 z 3 VIII 07. (Tym razem, dodatkowo poproszę Pana Janusza Weiss z radia Zet, o pomoc w tej sprawie.) Skrócenie kadencji Sejmu RP proces starania się w Sejmie RP przedłużyło.. nie przerwało. Przykładem do rozwiązania sprawy jest unormowanie prawne z energetyki czy gazownictwa, tam problemów konsumenci nie mają. W tym wypadku konsumenci to też wyborcy zarządcy i właściciela: producenta wody, właściciela budynku... Prezydenta miasta. </p><p>Nikt nie wyobraża sobie, aby były aneksowane inne formy działalności na budynku.. naprawy, sprzątania, malowania, ocieplania.. Dlaczego, bo nie ma takiej luki prawnej, jaka jest w tym przypadku. Z analizy materiałów, jakie Sąd nie my, otrzymał wynika, że budynek raczej podlega rozbiórce tak zły jest stan jego instalacji. Nie, proszę Sądu, mieszkam w tym budynku i wiem, że wystarczy kilka drobnych napraw, zainstalowanie lepszych liczników i częstsza kontrola w mieszkaniach. Koniec i kropka. Owszem TBS ma nowego szefa (proszę Panią prezes o rozmowę) myślenia jeszcze nie. TBS, przyjmując pieniądze producenta wody, na swoje konto bankowe to samo, na które lokatorzy wpłacają za czynsz informuje, że prowadzi bieżącą działalność finansową na pieniądzach należnych producentowi wody. To ma być jawność i przejrzystość finansowa....</p><p>Najważniejsze, zwracam uwagę na szczególny przypadek tej sprawy. Mówimy o sytuacji, w której producent wody, właściciel budynku, pośrednik w rozliczeniu dostawy wody jak i administrator budynku... to ta sama osoba prawna &#8211; Gmina. Tak naprawdę Gmina powinna sobie z problemem poradzić. Czeka... pewnie oczekuje pomocy. Nikt nie określa nowych warunków współpracy TBS i MZGK... to się nazywa zaniechaniem.</p> 12 listopada 2007


adres tego artykułu: kowalczyk.info.pl/articles.php?id=202