szukaj:

Modlitwa do Błogosławionego Jana Pawła II

Menu
W małej ojczyźnie
W dużej ojczyźnie
W Europie
Listy do przyjaciół
o sobie
woda

Prawica RP w PT
Radni V kadencji
inne
forum
strona główna
katalog stron
kontakt
Inne
działy artykułów
subskrypcja
informacje o nowych wersjach na twój mail!
Statystyki
userów na stronie: 0
gości na stronie: 1
Artykuły > W Europie > Francuskie babole
Głos w spr. odcięcia się UE (w projekcie konstytucji) od chrześcijaństwa.

Z niedowierzaniem wysłuchałem słów prezydenta Francji, o tym, że Francja poradziła sobie z chrześcijaństwem. Zapewne, w tych słowach, prezydent najstarszej córki Kościoła, nawiązał też do rzezi, jakiej dokonano na mieszkańcach Wandeii. Tyle tytułem wstępu i jednocześnie apelu o bojkot Francji, za odcięcie się od chrześcijaństwa. Bo (przepraszam), jeśli katolicy nie dokonali rzezi choćby jednej loży masońskiej, to chyba, jest to jakaś informacja dla wolnomularzy - do czegoś zobowiązuje.

Oddzielną sprawą, którą trzeba nazwać po imieniu, jest asekuracyjne zachowanie się delegacji państw Unii Europejskiej (oprócz polskiej), w prywatnej bitwie z Panem Bogiem kilku osobników, przede wszystkim z Francji. To zachowanie - to moim zdaniem, zachowanie zbuntowanych chłopców, którzy na złość mamie postanowili odmrozić sobie uszy. Niechby tam. W końcu to problem z lekka pogubionych kilku braci, obecnej Francji i Europy.

Większość społeczeństw krajów europejskich, żyje poza światem wytyczanym przez w/w i ich media. Drobny szczegół nie pozwala jednak, przejść nad problemem obojętnie. Francja, niestety, nie tylko jej przywództwo, tak chorobliwie nie lubi własnego pochodzenia, że pozwoliła sobie na, jak to nazwę, arabizację swego gniazda. I co, i nic. Wyznawcy Boga bliskiego wschodu, pierwsi poszli pod młotek. Dziewczętom wyznań islamskich, nie wolno chodzić w chustach. Dzieje się to w kraju, który podobno, rewolucją francuską, zabezpieczył wolność jednostce. To jakieś oszołomstwo, i jednocześnie poważne zagrożenie, które jest realizowane w biały dzień na oczach świata.

Co na to tenże świat - został w domu. Maksymalna frekwencja wyborcza sięga 50% europejskiej populacji. Co my na to. Proponuję europejski obywatelski bojkot Francji. Wzmożoną pracę ruchów religijnych, stowarzyszeń obywatelskich i przede wszystkim działań ekumenicznych. Czas na aktywność, tego wymaga obecny rozwój sytuacji. Na powtórkę z Wandeii, (mam nadzieję) nie odważą się, ponieważ ostatnio popełnili strategiczny błąd, w walce o interesy w byłych koloniach ukłuli epitet - terrorysta, terroryzm. Szufladkując tubylców, odebrali sobie jedno ze skutecznych narzędzi walki. Zwracam uwagę, że armia Izraelska pokazuje, że nie do końca i to jest znak czasu.

Witold K

Piotrków Trybunalski, 20 czerwca 2004

komentarz[0] |

ˆ 2002-2017 Witold Kowalczyk. Wszelkie prawa zastrzeżone.
0.014 | powered by jPORTAL 2 & UserPatch